Urodziłem się w Polsce w 1986 roku i tam spędziłem większość mojego dzieciństwa. Pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłem deskorolkę, było to w Austrii (wtedy byłem jeszcze narciarzem), ktoś zmienił kanał na EURO sport i tam zobaczyłem zawodnika na rampie. To był Tony Hawk, ujrzałem i zrozumiałem, że to jest to co chce robić!

Zacząłem jeździć na deskorolce w wieku 12 lat, kiedy mój przyjaciel Dominik dostał deskorolkę pod choinkę i wspólnie stawialiśmy pierwsze kroki. Nie mieliśmy pojęcia co robimy pozostawała nam tylko wyobraźnia. W następnym roku zacząłem jeździć na snowboardzie, podobna historia, zobaczyłem snowboardzistę i powiedziałem „koniec z nartami” i ubłagałem rodziców aby kupili mi snowboard. Pierwsze dwa sezony skończyły się kontuzjami, złamany nadgarstek, zwichnięty łokieć… sprawiło, że chciałem tego jeszcze bardziej. Po czwartym snowboardzie i kilku sezonach dostalem sponsora, a wtedy to był BIG DEAL.

Od tamtej pory pasjonuję się wszystkimi sportami związanymi z deską. W wieku 15 lat po raz pierwszy pojechałem samodzielnie do Stanów Zjednoczonych (Reno NV), nieustannie trenując deskorolkę. W stanach zobaczyłem prawdziwy skateboarding, ponieważ wtedy mieliśmy tylko 2-3 skateparki w Polsce, podczas gdy w Ameryce sport był już dobrze rozwinięty.

Przez ponad 10 lat rywalizowałem w snowboardzie, zaczynając w 2004 roku w Zakopanem, moje pierwsze zawody w Mistrzostwach Polski. Poszło mi ok ale niestety skończyło się zwichniętym barku. Tak, wiem jak to brzmi, zaufaj mi, nauczyłem się na własnej skórze, ( the hard way)  to nie była moja wina, po prostu nie miałem coach-a.

Również trenowałem motocross, głównie w Polsce i Czechach. Nadal uwielbiam. W tym samym czasie trenowałem gimnastykę sportową z utalentowanym mistrzem świata High Diver Krzysztofem Kolanusem w małym klubie prowadzonym przez jego ojca pod basenem KB. Wszedłem również w sztukami walki, ponieważ Polska nie zawsze była bezpieczniejsza, a ja nie zawsze byłem największy. Tak upłynęło pozostałe 8 lat i miałem zaszczyt spotkać się i trenować z przyjacielem /uczniem Bruce’a Lee – Grant Master Richardem Bustillo, ponadto miałem przyjemność poznać Benny Urquideza „The Jet”, który jest wybitnym wojownikiem, twórcą Ukidokan.

Te doświadczenia zbodowały mój charakter i pomogły mi w odkryciu samego siebie, czyli Coach-a Kuby.

Dzięki zaangażowaniu w wiele dyscyplin sportowych stworzyłem własną bazę wiedzy i zasad, które stosuję na co dzień w życiu i treningu. Wierzę, że fundamentalne wartości uczynią cię mistrzem dzisiaj i jutro, zwłaszcza wtedy kiedy nie jesteś na podium.

Celem jest podzielenie się moją wiedzą, doświadczeniem i nieustanną pasją do sportów i mentoringu, jednocześnie tworząc pozytywne środowisko tak aby każdy się rozwijał.

All coaching is, is taking an athlete where he can’t take himself.